Niestety nie da się ukryć,że błogi czas lenistwa dobieg końca. Ale nie ma co się załamywać, niedługo święta ! A tym czasem chciała bym Wam opowiedzieć o moich wakacjach, a dokładniej o moim wyjeździe do Władysławowa. Wyjechałam na tydzień z moim chłopakiem, tak jak wcześniej wspomniałam do Władysławowa. W planach mieliśmy, pojechać z naszymi przyjaciółmi ale niestety nikomu nie pasowało. Nigdy się wszystkim nie dogodzi, więc pojechaliśmy we dwoje. Bardzo się cieszę,że tak wyszło bo mogłam go jeszcze lepiej poznać i zbliżyć się do niego.
Wyjazd zaplanowałam sama, znalazłam tani dom gościnny, w którym mieliśmy własny pokój. Cena za noc wynosiłą 35 zł więc jak na polskie morze, moim zdaniem to tanio, tym bardziej w sezonie. Pojechaliśmy tam bezpośrednim pociągiem w obie strony (koszt 70 zł dla uczniów). Tak więc nie wydaliśmy fortuny na nasze tygodniowe wakacje hahah. Co do wyżywienia- ja zawsze zabieram ze sobą toster więc ,śniadanko i kolację mieliśmy z głowy. Mogę Wam polecić bar/restauracje "Super Nova" mają przepyszne obiady (sniadania też ), bardzo duże porcje za 15/16 zł. Ja miałam problem, by zjeść cały tależ frytek, schabowego i surówek ! Oprócz tego codziennie chodziliśmy na zakręconą frytkę z posybką zielona cebulka (tego najbardziej mi brakuje ).
Było dość zimno ale udało nam się choć raz popływac w morzu i poopalać ! Za każdym razem gdy wychodziliśmy z mieszkania, szliśmy na partyję w cymbergaja. Mój misio prawie zawsze mnie w tym pokonywał ahah. Przed wyjazdem zakupiłam instaxa mini 8. Chcieliśmy nim porobić kilka zdjęć na pamiątkę ale to wcale nie jest takie łatwe jak myślałam. Mieliśmy duży problem z funkcjami naświetlania !
Zanim udaliśmy się nad morze pisałam z pewnym fotografem o sesję zdjęciową na plaży. Udało nam się zrobić kilka łądnych ujęć. Zabawne jest to,że poznałam fotografa z mojej miejscowości właśnie we Władysławowie. Mam nadzieję,że post się Wam spodoba. Do następnego !
Dawno mnie tu nie było, zresztą nie pierwszy raz. Nigdy nie mogę się zmobilizować, by coś tutaj napisać. Zawsze wydaje mi się, że to co pisze nikogo nie interesje, albo nie wnosi nic do waszego życia. Mamy już niestety połowę wakacji za nami, ja większość czasu spędziłąm w domu a teraz pracuję w agencji hostess. Pod koniec miesiąca jadę z ukochanym i przyjaciółmi do Władysławowa, nie mogę się doczekać. Mam nadzieję ,że wszystko nam wyjdzie tak jak zaplanowaliśmy. Postaram się by trafiły tu posty z tego wyjazdu ! Ale nie przeciągając już dłużej oto moi ulubieńcy miesiąca:
Ulubieńcy kosmetyczni
Peeling do ust z firmy Evree o zapachu poziomki.
Ma bardzo przyjemny zapach i dobrze nawilża moje spiezchnięte usta. Jedyny minus jak dla mnie to to,że zostawia po sobie taki smak kretek świecowych.
Oprócz peelingu w moich ulubieńcach znalazł się żel do mycia twarzy z Bioliq do skóry z niedoskonałościami,który dobrze radzi sobie z moimi drobnymi krostkami.
Serum regenerum do twarzy jest niesamowite, po tabletkach hormonalnych bardzo mnie wysypało i z tym serum i kilkoma innymi kosmetykami pozbyłam się problemu.
A ostatni kosmetyk to bloker z Zaji, zdziałał u mnie cuda haha. Zawsze nadmiernie się pociłam a po nim suche paszki. Jeśli ktoś z Was też ma ten problem, to wie jakie to jest uciążliwe. Polecam, jedyny minus to trochę swędzi po nałożeniu ale idzie wytrzymać.
Ulubieńcy kinowi
W tym miesiącu byłąm z moim ukochanym na dwóch filmach. Wybarliśmy się na nie, ponieważ z kartą Multisport wszystcy zajerestrowani posiadacze kart, dostają dwa bilety do kina w miesiąu lipiec i sierpien. Wybraliśmy się na "Spiderman-Homecoming" oraz "Baby Driver". Drugi tytuł mnie mega zaskoczył i moim zdaniem jest to najlepszy film w tym roku. Polecam go zobaczyć.
Ulubieńcy muzyczni
W tym miesiącu nie mogłąm się oprzeć przeróbce " Despacito" w wykonaniu Fit Lovers oraz Deep House'wych kawałków.
Inni ulubieńcy bez kategori
Moim ulubieńcem jest mój kwiatek (róża), którą dostałam w marcu na dzień kobiet od mojego ukochanego. Jest on co prawda moim ulubieńcem każdego miesiąca, ponieważ to jest jedyny kwiatek,który u mnie przeżył.
Ulubieńców dużo nie było w tym miesiacu, niestety. Myślę,że w sierpniu będzie ich więcej.
Dawno nic nie pisałam ale mam nadzieję,że to zmienię. 29 maja moja klasa była na wycieczce po województwie Łódzkim. Zwiedzaliśmy wiele przepięknych miejsc, wartych odwiedzenia. W dzisiejszym poście chcę, pokazać Wam przepiękne zabytki w polskich wsiach. Osobiście zakochałam się w tych miejscach a są tak blisko mojej miejscowości. Zachęcam Was do odwiedzenia tych miejsc, może w zbliżające się wakacje ? Bez przeciągania oto one:
Arkadia- Park Zakochanych
Przepiękne miejsce, jest w nim cicho i spokojnie. Idealnie nada się na randkę.
Nieborów
Przepiękny Zespół Parkowo-Pałacowy w Nieborowie. Robi wrażenie, szzególnie klatka schodowa i sala biała.
Hej Kochani.
Jakiś czas mnie nie było ale chciała bym Was zainspirować, co można kupić na prezent dla bliskiej osoby lub dla dalszej. Od moich urodzin minął już ponad miesiąc, jak to szybko zleciało. 4 maja wraz z przyjaciółkami i chłopakiem wyprawiliśmy impreze urodzinową w klubie dla naszych znajomych. Oprócz 18-stki w klubie miałam jeszcze rodzinną w domu. Nie byłam pozytywnie nastawiona do rodzinnej ale udało mi się nawiązać lepszy kontakt z chrzestną i jestem mega zadowolona. Wracając do tematu posta chcę Wam pokazać co dostałam na urodziny. Liczyłam,że dostanę śmieszne prezenty, bardziej zboczone ale moi znajomi mnie pozytywnie zaskoczyli. Nie przedłużająć oto co dostałam.
Słodycze -one są dobre na każdą okazję !
Ja osobiście uwielbiam mangę i pocky więc jestem mega zadowolona.
Dostałam prześliczną kartkę ze świnką oraz głośnik. Odrazu przypomina mi się biuro podróży, w którym miałam praktyki. Było tam pełno świnek !
Dostałam pluszaka Sebastiana bym zawsze ,któregoś z moich Sebusiów miała przy sobie oraz maseczki bym się zreoaksowała.
Karty podarunkowe- jak nie wiecie co kupić, to one są dobrą alternatywą.
Wosk z Yankee Candle,polskie pocky, sługopis z Totoro, czekoladę do fondue.
Więcej słodyczy.
Od mamy dostałam 18-ście róż, oraz piękny naszyjnik celebrytkę z koniczynką a od mojego chłopaka celebrytkę serduszko.
Kilka kartek *o*
Dwie prześliczne bransoletki.
Białą herbatkę,lakiery do paznokci,czekolady,pędzelek do pyłków oraz błyszczyk.
W dzisiejszym poście chcę poruszyć kwestie seriali. Nie wiem czy wiecie ale bardzo je lubię ,szczególnie gdy są z morderstwami, zagadkami. Wolę je od filmów bo przez dłuższy czas mogę towarzyszyć bohaterom w ich życiu,które potrafi nieźle wciągnąć.Chcę Wam pokazać moje ulubione seriale,które zawładnęły moim sercem. Niektóre oglądam z olecenia mojego chłopaka i szczerze bardzo je lubię ! Może ktoś ogląda te same serie co ja ? Pochwalcie się na dole albo jeśli znacie jakiś godny polecenia, jestem otwarta na propozycje ^^ Kolejność będzie losowa bo trudno mi wybrać jeden ulubiony.
1. The Flash
Historia najszybszego człowieka na świecie.
2.Arrow
Po powrocie z bezldnej wyspy milioner, postanawia walczyć ze złem w jego mieście.
Za około 1,5 godziny skończę 18-ście lat i włąściwie nie sądzy by coś się zmieniło. Natomiast świadomiłam sobie jak szybko czas leci. Pamiętam jeszcze swoje 5 urodziny jagkby to było wczoraj, a minęło 13 lat od tego momentu. Zdecydowanie wolałam być młodsza niczego się nie byłam chyba,że pająka na ścianie lub innego robaka co zostało mi do dzisiaj hah. Inni moi rówieśnicy nie mogą się doczekać swoich rodzin a ja z roku na rok coraz mniej się z nich cieszę. W sumie z czego tu się cieszyć jesteśmy coraz starsi, mamy więcej ograniczeń niż wolności,która wydaje się być większa. Jako dziecko wybaczone nam zostanie więcej rzeczy i świat jest jakiś taki hymm lepszy ? Czym robię się starsza, tym bardziej nie lubię tego świata i widzę te bezsensowne prawa, zakazy i te inne pierdoły tym bardziej boję się co będzie później. Coraz bardziej przemawia do mnie lektura "Mały Książę" ,którą dopiero po jakimś czasie można ją lepiej zrozumieć. Nie chcę być jak dorośli dla,których liczą się tylko liczby. Wolę być dzieciem niż dorosłym.
Czy ktoś z Was ma może takie samo zdanie/podejście co ja ?
Pojawi się na moim blogu teraz seria urodzinowa^^ Mam nadzieję,że Was zainteresuje.
Nie było mnie dobre pare tygodni za co przepraszam. Miałam, a nawet mam mnóstwo rzeczy na głowie. Począwszy od 20 marca jestem na praktykach zawodowych. Pierwszy tydzień spędziłam w hotelu na restauracji. Był to bardzo ciężki fizycznie tydzień, była duża ilość gości, codziennie konferencje na 100/300 osób. Miałam parę pomysłów na posty ale przez brak siły nic się tu nie pojawiło. Oprócz praktyk w hotelu uczęszczałam na kurs teoretyczny prawo jazdy.
Po ciężkim pierwszym tygodniu przyszedł czas na dwa tygodnie w biurze podróży. Myliłam się z myślą,że będą lekie i przyjemne. Jednego dnia msiałam zostać biurze 12 godzin. Ale teraz wracam do szkoły więc może będzie więcej czas. Dodam posty, z którymi zwlekałam.
Nie mogę się już doczekać wakacji. Tego słońca, ciepełka i błogiego lenistwa.